Ocena wątku:
  • 1 głosów - średnia: 5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
S12 liga 3 grupa 2 - poznaj Swego kapitana
#1
Każdy wstępując do nowego klubu zastanawia się "kto to ten kapitan" i czego będzie oczekiwał -
będzie mi rozkazywał i ganił za brak aktywności , czy "oleje" sprawę i słowa nie powie. Czy
odpowie jak i co trenować , czy wyśle do FAQ i zostawi mnie samemu sobie ...
W wyższych ligach towarzystwo zna się od podszewki - my w 3 lidze tak średnio , albo wcale.
Runda pierwsza

Z kapitanem drużyny Królewski Tarnów K.S. - Skam "uciąłem" sobie dłuższą pogawędkę.

A73 - Kiedy byłeś pierwszy raz na zawodach żużlowych (kto Cię tam zabrał) ?
Skam - Otóż jeśli dobrze pamiętam na pierwsze zawody żużlowe zabrał mnie ojciec. Podobnie jak całe moje
rodzeństwo i to on był tym kto zaszczepił w nas lubowanie sportu. Nie ważna jaka dyscyplina ważne
aby być ze swoją drużyną na dobre i złe i przede wszystkim zawsze kibicować Polsce.
Pamiętam że wtedy pierwszy raz usiadłem na motocyklu żużlowym ledwo dosięgałem do manetek.
A był to motocykl nie kogo innego jak Tonego Rickardssona.

A73 - Będąc kapitanem masz dużo "roboty" z resztą drużyny - coś tam mobilizujesz , czy "jadą" sami ?
Skam - Zespół sam jedzie a ja usiłuje dociągnąć do poziomu moich kolegów z zespołu. Nie wiem czy zasłużyłem
sobie na to aby nazwać ich kolegami ale jesteśmy członkami jednego zespołu więc pozwolę sobie na to
aby właśnie takiego nazewnictwa używać. Dla kogoś takiego jak ja bycie przywódcą nie jest ciężkie
a przyjemne. Prowadząc, wspierać i mobilizować ludzi do tego aby dawali z siebie co najlepsze jest
czymś w czym czuje się najlepiej. Inni może uznają że jest zbyt narcystyczne lub nawet zuchwałe ,
ale taki właśnie jestem. A bycie przywódcą w tak silnym zespole nie jest łatwe z jednej prostej przyczyny:
Ponieważ inni są lepsi ode mnie i to ja muszę dorównywać im co wiąże się z tym że muszę dawać z siebie
jeszcze więcej. Jednak inteligentny, silny i mądry przywódca nie boi otaczać się lepszymi od siebie
i ja właśnie to robię. Stworzyłem ten klub od podstaw. Było wiele przetasowań na różnych pozycjach.
Jedni przychodzili, drudzy odchodzili jeszcze inni wracali.

A73 - Cele na ten sezon - drużynowe.
Skam - Cele na ten sezon?(chwila zadumy - spojrzał na puchary w garażu) Nie trzeba ukrywać że podobnie jak
w poprzednim sezonie jest to awans do drugiej ligi i utrzymanie się w niej a później cały czas piąć się
w górę aż po mistrzostwo w najwyższej lidze i objąć tron którego mam nadzieję nigdy nikomu nie oddamy.

A73 - Ulubione "żarcie" ?
Skam - Żarcie?! Jeśli chodzi o jedzenie to lubię jeść i nie ukrywam że sprawia mi ono przyjemność. Zasada jest
taka że jedzenie jest dla mnie a nie ja dla jedzenia. Jeśli coś mi nie podejdzie to zwyczajnie wypada
z mojego jadłospisu. Rosół który nie jest zupą i będę zawsze walczył z każdym kto będzie próbował wrzucić rosół ze świeżej
kury/koguta z dodatkiem jakiegoś innego mięsa, z cebulą i marchewką z nacią pietruszki z makaronem
jest czymś bez czego nie mogę się obejść w niedzielę. Dla mnie niedziela jest ważna z powodu mszy,
obiadu rodzinnego i żużla w lecie oraz skoków narciarskich zimą. Zawsze lubiłem jeść ziemniaki pod
każdą postacią. Ziemniaki z mięsem i do tego buraki czerwone albo mizeria, sałata/ogórki ze śmietaną
lub kiszone ogórki lub kapusta jest czymś pysznym czego nie odmówię. I bez tego dania również
niedzieli sobie nie wyobrażam. Zupa ziemniaczana, pomidorowa, bigos, pierogi jednym słowem miłuję
jeść ale jestem bardzo wybredny. Nie idę na łatwiznę.

A73 - Panie kapitanie - super wielkie dzięki.
Skam - Nie ma problemu. Jakby co to jak w dym.

-----------------------------------------------------------------------------

Zaznaczam , że to nie całość - a super ekskluzywny wywiad ze Skam`em w całości czeka w kolejce.

------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Następnie telefoniczna , szybka rozmowa z kapitanem teamu F.R.A.D.I -  F.T.C   - akurat coś tam majstrował
w silnikach , więc było krótko , ale konkretnie :

F.T.C - Pierwsze zawody - 1 kwietnia na  Prima aprilis - Hans Nielsen przyjechał , a zabrał mnie ojciec. Mobilizuje się cala drużyna,
a roboty czy dużo ?  nie narzekam Smile Cele na ten sezon to miejsce gwarantujące utrzymanie i jak
najlepsze wyniki indywidualne , jesteśmy młodymi zawodnikami wiec na wyższe miejsce w lidze nie
ma szans, najważniejszy w tym sezonie jest BK. Co do ulubionego jedzenia to nie mam jednego,
ale bardzo lubię rybę. Dzięki i pzdr. Fajnie ze zdajesz relacje - ciekawie się to czyta.

Od siebie dodam , że pisałem do F.T.C kiedyś po węgiersku (taką ma "flagę" ) - nie odpisał wówczas Big Grin
Zapytam innym razem.

-------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Następnie odwiedziłem Grażynki Stadionów , ich kapitan romus8411 akurat miło spędzał czas przy kiełbasie
grillowanej na racach i do tego bułka plus musztarda ; D Tu już wiedziałem , że to prawdziwy fan żużla.
Kto z nas kojarzy zawodów żużlowych z popularną "giętą z bułeczką i musztardką" - to słowa romus8411.
Tym samym poznaliście odpowiedź na pytanie - ulubione "żarcie" kapitana Grażynek. Jedziemy dalej :

A73 - Kiedy byłeś pierwszy raz na zawodach żużlowych (kto Cię tam zabrał) ?
romus8411 - Hmm no był to czas występów klubu KMO i Wspaniałej Jazdy Gomóły  Big Grin

A73 - Będąc kapitanem masz dużo "roboty" z resztą drużyny - coś tam mobilizujesz , czy "jadą" sami ?
romus8411 -  Staram sie motywować chłopaków i ustawiać godziny u siebie tak aby frekwencja była jak najlepsza,
myślę że dzięki temu nasza 4 pozycja 11 sezonu była tego odzwierciedleniem.

A73 - Cele na ten sezon - drużynowe.
romus8411 - Cel- zeszły sezon sam mnie zaskoczył i nasza 4 pozycja, obecny wydaje sie trudniejszy wiec stawiam
za Cel minimum - Baraże. Mamy fajny Team mieszanka rutyniarzy z młodzieżą która obecny sezon już
jezdzi jako Seniorzy a wiemy że przejście z wieku juniora do seniora zawsze jest ciężki.

A73 - Ulubione "żarcie" ?
i tu dostałem drugą porcję pysznej giętej Big Grin

-------------------------------------------------------------------------------------------------------------

AKS firmowy alkohol - tu "numero uno" jest w parkingu btek998 - to on lata na rozmowy z sędzią zawodów ,
to on "kieruje" polewaczką i "robi" ścieżkę w czasie zawodów. Zastałem go na przygotowaniach sprzętu
ligowego , więc szybko przeszliśmy do innego pomieszczenia - wiadomo Top Secret Tongue

btek998 - Pierwszy raz kiedy byłem na zawodach , to szczerze mówiąc nie pamiętam , aby z opowiesci taty
że płakałem w wózku. Jednak pierwszy , który pamiętam to rok 2003 kiedy klub z Ostrowa awansował
do 1 Ligii po Barażu z Rawiczem. Pamiętam jak Lars Gunanstead i Matej Ferjan nas tam wprowadzili.
W teamie przypominam aby o sprzęcie na zawody , mam to szczęscie że w drużynie mam pełną pofeskę
szczególnie Rurek oraz Cajeros plus lider Hubal robią robote.
Cele - myśle ze top 4 , a przy odrobinie szczęscia może i wyżej bez presji jedziemy.
Jakie jedzonko ? - mhmm , ciężkie pytanie , postawie na polskie pierogi ruskie.

------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Podróż do krainy Gryfa zawsze była dla mnie sentymentalna – kibicuję troszkę Bydzi , więc spotkanie
Z fanem klubu jest pozytywnym i miłym przeżyciem. wropio3 , kierownik Gryf Team czekał w Swojej
przydomowej strefie rozrywkowo-medytacyjnej. Dobra muza , masa pamiątek , pucharów , plakatów
- takie „małe” królestwo …

A73 - Dzięki za chęć spotkania i „ujawnienia” co nie co o Sobie.
wropio3 - witam....chęci zawsze są
Pierwszy raz na zawody żużlowe zabrał mnie tata z wujem a był to rok 1986. przeciwnikiem Gryfów był Falubaz .
Chłopaki wiedzą co mają robić co nie oznacza że nie mobilizujemy się i wspomagamy . W każdym meczu staramy się na bieżąco informować jaka ścieżka kiedy odnowa.
Cel jest jeden powrót w szeregi 2 ligowców
Potrawa - hehe na pewno kurczak z rożna
Dzięki i pozdrawiam

-------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Reszta pewnie się odezwie - obiecał dominik93. Ja od siebie dziękuję wszystkim rozmówcom , przepraszam za błędy w cytatach itp , ale nie mamy tu edycji i nic poprawić nie można po napisaniu posta - tu dziękujmy wszyscy szefom forum Confused  

Jeśli macie bardziej "intymne" Tongue  pytania do kapitanów - dawać na pw - nie zdradzę pytającego , a wybrane pytanka trafią do wszystkich kapitanów.

Dzięki i pozdro.
#2
Skam Big Grin żarcie widzę normalne Tongue
#3
dominik93 kapitan BOT TEAM 184 , choć ma inne ważne sprawy postanowił jednak zaspokoić moją ciekawość i wysłał mi e-maila :

Na zawodach żużlowych po raz pierwszy bylem jak bylem jeszcze w podstawówce .To były czasy gdy Tony Rickardsson jeździł dla Unii Tarnów razem z kumplem chodziliśmy wtedy na mecze .

Ciężko być kapitanem ,moja drużyna to gracze dosyć przypadkowi .Czy mam dużo pracy z nimi ? Szczerze to nie bo panuje cisza i każdy sam mobilizuje się do pracy.

Cele na ten sezon . Chciałbym zbudować drużynę która będzie walczyć o utrzymanie w lidze i to jest jedno ale bardzo ważne założenie które chce zrealizować w tym sezonie .

Ulubione żarcie ? Jest ich wiele .Pierwsze co przyszło mi na myśl to kurczak z rożna .


Gdybyś miał jeszcze jakieś do mnie pytania to pisz postaram się znaleźć chwile czasu na odpowiedz .

Pozdrawiam Dominik  Smile

Ot i następny miły człowiek z klasą - życzę spełnienia planów Smile
#4
Super ekskluzywny w pełnej wersji wywiad z kapitanem drużyny Królewski Tarnów K.S - dla Was Skam :



Szczęść Boże! Dziękuje za zaproszenie do ,,kącika ligi trzeciej".


Otóż jeśli dobrze pamiętam na pierwsze zawody żużlowe zabrał mnie ojciec. Podobnie jak całe moje rodzeństwo i to on był tym kto zaszczepił w nas lubowanie sportu. Nie ważna jaka dyscyplina ważne aby być ze swoją drużyną na dobre i złe i przede wszystkim zawsze kibicować Polsce. Pamiętam że wtedy pierwszy raz usiadłem na motocyklu żużlowym ledwo dosięgałem do manetek. A był to motocykl nie kogo innego jak Tonego Rickardssona. W domu zawsze żyło się sportem a żużlem to głównie ze względu na to że ta dyscyplina znajduje się na najwyższym poziomie w mieście i regionie.
Będąc kapitanem Królewskich a może raczej nie kapitanem ale Królem Królewskich to jest przyjemność. Zespół zawsze jest zmobilizowany w każdych zawodach i to nie ważne z kim jedziemy. Mobilizacja z mojej strony zawsze jest. Czy przynosi skutki? O to trza by spytać resztę zespołu. Mam nadzieję że ze swojej roli wywiązuje się co najmniej przyzwoicie.
Zespół sam jedzie a ja usiłuje dociągnąć do poziomu moich kolegów z zespołu. Nie wiem czy zasłużyłem sobie na to aby nazwać ich kolegami ale jesteśmy członkami jednego zespołu więc pozwolę sobie na to aby właśnie takiego nazewnictwa używać. Dla kogoś takiego jak ja bycie przywódcą nie jest ciężkie a przyjemne. Prowadząc, wspierać i mobilizować ludzi do tego aby dawali z siebie co najlepsze jest czymś w czym czuje się najlepiej. Inni może uznają że jest zbyt narcystyczne lub nawet zuchwałe ale taki właśnie jestem. A bycie przywódcą w tak silnym zespole nie jest łatwe z jednej prostej przyczyny: Ponieważ inni są lepsi ode mnie i to ja muszę dorównywać im co wiąże się z tym że muszę dawać z siebie jeszcze więcej. Jednak inteligentny, silny i mądry przywódca nie boi otaczać się lepszymi od siebie i ja właśnie to robię. Stworzyłem ten klub od podstaw. Było wiele przetasowań na różnych pozycjach. Jedni przychodzili, drudzy odchodzili jeszcze inni wracali.
Stworzyłem grupę pięciu naprawdę ciekawych osób i nie ukrywam że sprawia mi przyjemność patrząc na to jak się dogadujemy, wyrażamy swoje opinie, nieraz ścieramy się w różnych kwestiach ale zawsze potrafimy się porozumieć. Co napawa dumą mimo że jest to tylko gra i większość z nas zapewne nigdy nie widziała się na oczy w prawdziwym życiu. Kibicujemy różnym drużynom a mimo to wspólnie, będąc w jednym zespole dogadujemy się. Wcześniej wspomniałem że jedni wracali. Sądzę że powodem dlaczego tak się stało jest to że stworzyliśmy wspólnie z chłopakami dobry klimat, wspieramy się, kibicujemy sobie nawzajem co tworzy z nas naprawdę ciekawą grupę ludzi. O to dlaczego tak się dzieje najlepiej będzie spytać Sonera. Który mimo że spokojnie poradziłby sobie na poziomie drugiej ligi wciąż walczy w trzeciej. Krisa dlaczego wciąż jeździ w tej drużynie ze mną.

Jasona dlaczego zdecydował się dołączyć do Królów, Bebikza czemu nie poszukiwał lepszego miejsca do prowadzenia swojej kariery po całkiem dobrym sezonie i Kaliego który nie miałby problemu w znalezieniu miejsca w innym klubie w którym byłby prowadzącym parę. Każdy z nich jest za dobry na trzecią ligę a mimo to nadal walczą w niej o awans ze mną dla Królewskiego Tarnowskiego Klubu Sportowego.


Cele na ten sezon? (chwila zadumy) Nie trzeba ukrywać że podobnie jak w poprzednim sezonie jest to awans do drugiej ligi i utrzymanie się w niej a później cały czas piąć się w górę aż po mistrzostwo w najwyższej lidze i objąć tron którego mam nadzieję nigdy nikomu nie oddamy.

Żarcie?! Jeśli chodzi o jedzenie to lubię jeść i nie ukrywam że sprawia mi ono przyjemność. Zasada jest taka że jedzenie jest dla mnie a nie ja dla jedzenia. Jeśli coś mi nie podejdzie to zwyczajnie wypada z mojego jadłospisu. Rosół który nie jest zupą i będę zawsze walczył z każdym kto będzie próbował wrzucić do jednego ,,wora" z zupami. Rosół ze świeżej kury/koguta z dodatkiem jakiegoś innego mięsa, z cebulą i marchewką z nacią pietruszki z makaronem jest czymś bez czego nie mogę się obejść w niedzielę ! Dla mnie niedziela jest ważna z powodu mszy, obiadu rodzinnego i żużla w lecie oraz skoków narciarskich zimą. Zawsze lubiłem jeść ziemniaki pod każdą postacią. Ziemniaki z mięsem i do tego buraki czerwone albo mizeria, sałata/ogórki ze śmietaną lub kiszone ogórki lub kapusta jest czymś pysznym czego nie odmówię. I bez tego dania również niedzieli sobie nie wyobrażam. Zupa ziemniaczana, pomidorowa, bigos, pierogi jednym słowem miłuję jeść ale jestem bardzo wybredny. Nie idę na łatwiznę.

Jeśli to wszystko to ja również dziękuje za ten wywiad i polecam się na przyszłość. Wszystkim życzę miłej gry i powodzenia w zbliżających się meczach i sezonach oraz wytrwałości. Z Bogiem!



----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------


Dziękuję bardzo w imieniu czytelników i kibiców.
Pozdrawiam.
#5
jestem pod wrazeniem


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości