SpeedwayStar.org Oficjalne Forum Gry

Pełna wersja: Za sterami klubu
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
W tym wątku chcę zamieszczać wywiady z Kapitanami drużyn 1 Ligi 2 Grupy.
daj tytuł, który Ci zaproponowałem. Myślę, że się innym spodoba Big Grin
Na dobry początek wywiad z Kapitanem Black Horses Team -
Witam.
Nasi czytelnicy chcieliby się dowiedzieć, jakie były cele drużyny przed tym sezonem ?
Proszę też o krótki komentarz Ostatniego meczu ligowego BHT.
W ostatnim Waszym meczu Twoja zdobycz punktowa była delikatnie mówiąc mizerna. Czym była spowodowana ?

Witam wszystkich Kibiców BHT.
Przed sezonem nie zakładaliśmy sobie jakichś konkretnych celów. Na pewno zawsze chcemy dawać z siebie wszystko. Każdy z zawodników skupił się na czym innym. Tanki na lidze i MPK, Malina na lidze i IMKJ, Sprinter na lidze i IMK, a ja z kolei na GP i IMKJ. Nasze młode źrebaczki z kolei podzieliły się w taki sposób, że Stachu skupił się na MPK a Sobek na pozostałych zawodach indywidualnych. Czy obraliśmy odpowiednie kierunki zweryfikuje czas. Na pewno nie chcemy na siłę wracać do Ekstraligi. W 1 lidze w naszej grupie pojedynki są tak samo zacięte jak w najwyższej lidze rozgrywkowej. Dodatkowo jeżdżą z nami nasi przyjaciele z DR. Jeżeli zajmiemy miejsce medalowe będziemy usatysfakcjonowani. Nad awansem pomyślimy w kolejnych sezonach.
Ostatni mecz ligowy to derby przyjaźni z Rajtuziakami. Działo się sporo, mecz na pewno nie był do jednej bramki. Poza torem działo się jeszcze więcej, kto był ten sam się o tym doskonale przekonał. Jest jeszcze wczesna godzina wiec może nie będę zdradzał szczegółów. Osiągnięty wynik zadowolił nas, gdyż udało się wygrać i zdobyć bonusa. Plan został więc wykonany.
Co do mojej postawy można mieć zastrzeżenia. Niestety natłok imprez żużlowych w ostatnim czasie negatywnie odbił się na mojej kondycji i sprzęcie. W piątek 1/4 IMKJ na najgorszej z możliwych dla mnie nawierzchni. W sobotę GP z kolei na trudnym, grząskim terenie, gdzie chciałem powalczyć o podium. Niestety przez defekt nie udało się. Z kolei w niedziele postanowił oszczędzać sprzęt na 1/2 IMKJ. Dlatego wynik jest jaki jest.
Dziękuję wszystkim za uwagę i pozdrawiam Rajtuzaików, BRT, Parówy oraz Dewona666.

Kolejnego wywiadu udzielił nam Kapitan drużyny KSM Krosno -

Jakie były cele drużyny przed tym sezonem ?
Proszę też o krótki komentarz Ostatniego meczu ligowego.
Czym spowodowana jest nagła odmiana -a ?
Czy drużyna planuje jakieś wzmocnienia w składzie ?

Witam!
1. Hmmm cele drużyny? Oczywiście jak każda drużyna chcieliśmy powalczyć o wejście do Ekstraligi, ale jak poznaliśmy naszych dodatkowych rywali spadkowiczów E-ligi: DR, BHT i awansujących z II Ligi: Włókniarz Częstochowa i Devil Knights wiedzieliśmy że nie będzie łatwo i cele zmieniły się na 3-4 miejsce Big Grin.
2. Jak na 3 zawodników to chyba całkiem niezły wynik Big Grin. Zadowolony jestem z wyniku Championa, w końcu się przełamał i zdobył 14 punktów, Halkian punktuje bardzo dobrze cały sezon i gdyby nie defekt to miałby 12 pkt. Na pochwałę zasługuje BOT 6 i jego 2punkty... postarał się chłopakSmile
3. Nieuniknione jest to, że w przyszłym sezonie zagościmy w II lidze, Champion jako nasz lider ma plany ambitne i chce mierzyć wysoko.
4. Myślę, że wrócimy jeszcze silniejsi...Big Grin
odpowiedzi z nas wyciągnął, ale kompotu nie postawił na stole chytrus jeden Tongue
Na wywiad zgodził się też Kapitan +++DEATH RIDERS+++ -
Oto jego obszerna wypowiedź:

Pierwsze pytanie jakie zadaję wszystkim Kapitanom to jakie były cele drużyny przed tym sezonem ?

Celem podstawowym na ten sezon była dla nas jazda na maksa a przede wszystkim poprawa współpracy i zaangażowania w wynik drużynowy - po prostu chcieliśmy stworzyć prawdziwą drużynę. Jako że w lidze 1.2. od samego początku jest bardzo wysoki poziom, dodając do tego przebiegłych spadkowiczów i spore zmiany w grze - sam nie do końca byłem pewien siły zespołu tym bardziej po pierwszym przegranym u siebie meczu z BHT. Co prawda widać było potencjał i zaangażowanie całej drużyny ale czegoś brakowało. Szukaliśmy, kombinowaliśmy, testowaliśmy i to przyniosło efekt. Zmieniliśmy taktykę rozgrywania meczów i przekierowaliśmy trening na właściwe tory to przełożyło się bezpośrednio na wynik uzyskiwany w kolejnych meczach. Najlepszym dowodem na poprawny kierunek zmian jest myślę wynik ostatniego meczu ligowego.

Proszę też o krótki komentarz Ostatniego meczu ligowego.
Wasze zwyciestwo nad niepokonaną jeszcze wtedy drużyną KS Ciężka Szpryca było dość spektakularne.
Co się zmieniło od początku sezonu w postawie zawodników Waszego klubu ? Bo pierwszy mecz przegrany z BHT, był komentowany przez Was jako ,,wypadek przy pracy" ?

Podeszliśmy do meczu skupieni i w pełni przygotowani. Jak widać nie było w śród nas zdecydowanego lidera, ale wspaniałe się uzupełnialiśmy. Spektakularnym zwycięstwem bym tego nie nazwał to był bardzo emocjonujący mecz i paczka słonecznika poszła w oka mgnieniu. A wisienką na torcie i trzeba to głośno przyznać niesamowitym fartem był bieg 15 który dał nam punkt bonusowy. Jak widać osiągnięty do tej pory wynik ligowy jest kosztem zawodów indywidualnych. Ale takie były ustalenia przed sezonem i dotrzymujemy danego sobie słowa - liga najważniejsza. Pozdrawiamy rywali.
Zdążyłem jaszcze dziś, a w zasadzie już dziś porozmawiać z Kapitanem Włókniarza Częstochowy -
Dopiero drużyna wróciła z Finałów MPK Smile

Jakie były cele Włókniarza Częstochowa przed tym sezonem ?

Jeżeli chodzi o ligę to celem na ten sezon było i dalej jest utrzymanie się w lidze. Nie wiedzieliśmy czego się spodziewać po awansie z drugiej do pierwszej ligi, jak sobie poradzimy. Nie zakładaliśmy sobie wygórowanych celów. Bardziej wygórowane cele założyliśmy sobie w MPK. Dwa sezony z rzędu nasza przygoda z MPK kończyła się na ćwierćfinałach. Na ten sezon postawiliśmy sobie za cel awans do półfinałów. Jak się okazało, udało się dojść i do finału. Co prawda z mizernym skutkiem, lecz i tak jesteśmy zadowoleni.

Początek sezonu jak dla wielu drużyn i dla Was nie był zbytnio udany. Jakie kroki zostały poczynione, że w środku sezonu zaczęliście liczyć się w walce o awans do Eligi?

To prawda. Początek sezonu był fatalny dla nas, lecz chyba po 4tej kolejce całą drużyną siedliśmy i zrobiliśmy coś w stylu burzy mózgów. Dokonaliśmy małych korekt ze sprzętem, część zawodników zweryfikowała swoje przemyślenia nt. zębatek oraz treningu. Wpływ a taki a nie inny początek sezonu miał również wpływ terminarz rozgrywek. Proszę zobaczyć, że pierwsze cztery mecze to mecze z ekipami walczącymi aktualnie o medale w lidze. Mamy nadzieje że po wyeliminowaniu błędów, w końcówce sezonu odkujemy się na tych drużynach.

Czy słabsza postawa jednego z liderów drużyny zaważyła o tym że zamiast wygrać to zremisowaliście mecz z Devil Knights?

Na pewno tak. ma świetny sezon, sam zawodnik jest w szoku że tak dobrze mu idzie, ja również biorąc pod uwagę, że w zeszłym sezonie byłem lepszy od niego. Półfinał MPK pochłonął jego jak i dużo energii stąd ten słabszy wynik naszych obu liderów. Wiedzieliśmy, że będzie bardzo ciężko przy ich słabszej dyspozycji. Specjalnie pod nich ustawiliśmy taktykę. Spoglądając na przebieg spotkania stwierdzamy, że taktyka zdała egzamin i cieszymy się z tego remisu. Choć mimo wszystko mieliśmy dużo szczęścia dzięki awarii motocykla kapitana gości w jednym z kluczowych biegów. Nie mam wątpliwości, że przy pełnej dyspozycji zarówno jak i , ten mecz byśmy spokojnie wygrali.
Wracam z koszmarnego miejsca, nie pamietam jak wróciłem do domu...
W kieszeni znalazłem kartkę zatytułowaną :,,Dla Tankiego - " - Rozmowa z Kapitanem DARK RIDERS.
Dodam tylko - Dozwolone od lat 18 - stu Big Grin

- Na początek nasi czytelnicy chcieliby się dowiedzieć, jakie były cele drużyny przed tym sezonem ?

- A Pan to kameruje? Bo wie Pan, nie wiem czy słoik z kompotem chować. Kiedyś mnie kamerowali i kazali schować. Strasznie się zestresowałem i przygryzałem wargi, ani słowa nie mogłem wydukać. W pewnym momencie zacisnąłem zęby, jak krew nie tryśnie, mówię Panu, krew była wszędzie, całe ściany zabryzgane krwią. Niepokój się wdarł, czuć było taki dziwny wiatr, płomienie świec miotały się w jakichś spazmach, w powietrzu unosił się zapach stęchlizny, wszędzie były martwe zwierzęta i krew, dużo krwi.
Jakie było pytanie?

- Proszę też o krótki komentarz Ostatniego meczu ligowego.
- Ostatni mecz? Aaaaa, wiem, pamiętam, zjawiliśmy się w Toitoiowie. Nie jestem Pewien czy wybrał Pan odpowiedni mecz do komentowania. BHT vs. DR, no co może się dziać na tych meczach? Sodoma i Gomora. Zawsze wrażenia te same. Przyjeżdżamy, pamiętam ze się witamy, rozkładamy sprzęt z Pana plecaczka, później tylko jak przez mgłę kojarzę Sobka przy moim motocyklu, a potem budzę się w domu w opakowaniu.
Wynik poznaję z gazet 3 dni później. Jedna rzecz mnie tylko niepokoi związana z toitoiami - taxi81. Osobnik ten dziwnie kursuje od jednego do drugiego.

- Wielbiciele -a w swoich listach pytają się, dlaczego tak słabo ten młody i obiecujacy zawodnik spisuje się na grząskich nawierzchniach? Czyżby ostatni obóz kondycyjny poszedł w innym kierunku dla Niego? I osłabił zdolności z grząskich nawierzchni?

- Słabo? To niech wsiądą na motocykl i pojadą lepiej. Faktem jest, że ten młokos się zagubił troszeczkę, częściej jego busa można spotkać pod remizą na dancingu niż w parku maszyn, ale wie Pan jak to jest, prawo młodości. Myślę, że już do niego dotarło, że albo dziwki albo sport. Czy dobry wybór? No cóż, z wąsem mu do twarzy, a dres kreszowy i gruby łańcuch na szyi dodaje temu młodemu chłopakowi +100 do urody.
I długo oczekiwany wywiad z Kapitanem KS Ciężka Szpryca -

Nasi czytelnicy i Wasi fani chcieliby się i od Was dowiedzieć jakie cele postawiliście sobie na ten sezon.
Cieszy nas zainteresowanie naszym zespołem. Głównym celem ekipy jest w tym sezonie awans do Ekstraligi! Wyzwanie ambitne, ale już w poprzednim sezonie otarliśmy się o taki rezultat, więc w obecnych rozgrywkach priorytet nie mógł być inny.

Wasz ostatni mecz ligowy był Waszą pierwszą porażką w lidze. Co miało największy wpływ na to? Może to już zadyszka spowodowana ciągłym byciem na szczycie? Czy taktyczne zagranie?
Ostatni mecz faktycznie pozostawił w naszym obozie spory niesmak... nie będę ukrywał, że głównym winowajcą porażki byłem ja sam... 2 punkty w meczu to nie jest rezultat jakiego można oczekiwać od kapitana, tym bardziej, że w poprzednich meczach kręciłem się koło dwucyfrówki. Pozostała część ekipy spisała się dobrze, zgodnie z oczekiwaniami. Pierwsza porażka boli, ale zrobimy wszystko co w naszej mocy, aby pierwsza... była jednocześnie ostatnią w tym sezonie! Boli także brak oczka bonusowego, a raczej okoliczności, w których ten punkt straciliśmy - 0:5 w ostatnim biegu... To już jednak za nami, więc nie ma co do tego wracać. W kolejnych meczach damy z siebie wszystko!

Twoja postawa w tym meczu pozostwiała wiele do życzenia, spytam wprost: Kapitanie!!! Co się stalo?
Jeżeli chodzi o moją postawę, to sam nie wiem co się dzieje. Aktualny sezon jest wprost fatalny w moim wykonaniu. W Grand Prix odgrywam drugoplanową rolę, a jeszcze nie tak dawno odbierałem puchar za 3. miejsce w cyklu. Z IMK odpadłem w 4. rundzie zajmując tam 9. miejsce, czyli pierwsze nie dające awansu. Głównym powodem takiego stanu rzeczy jest złe przygotowanie do sezonu. Nowy plan treningowy totalnie nie zdał egzaminu... ostatnio trenuję według innej rozpiski, którą podpatrzyłem na siłowni u kolegów z drużyny. Mam nadzieję, że uda się trochę nadgonić z formą - pierwsze efekty powinno być widać już w najbliższą niedzielę.

Dziękuję za wywiad, pozdrawiam wszystkich naszych fanów i zapraszam na nasz niedzielny mecz - godz. 11:00 przy Szprycowisku. Rywalem ekipa Devil Knights.

Tylko nie siadajcie za blisko toru - Ciężka Szpryca boli Wink
Kolejny, jeszcze ciepły wywiad z Kapitanem drużyny CKM Włókniarz Częstochowa - .

Wygraliście ostatnie trzy spotkania ligowe. Czy drużyna ,,dogadała" się w końcu z silnikami ? Czy to kwestia odpowiedniej strategii w drużynie? Początek sezonu nie był dla Was najlepszy.

Witam wszystkich Kibiców CKM Włókniarz
Tak, wygraliśmy trzy ostatnie spotkania. Powodem wcześniejszej, słabszej postawy był raczej błąd strategiczny. Trzeba cały czas szukać jakie rozwiązanie będzie najlepsze. Sukcesem nie jest mieć najlepsze silniki ale trzeba je dograć do toru.

Wasi kibice i na pewno Wy sami nie jesteście zadowoleni z tego sezonu. Co jest powodem słabszej postawy CKM -u?

Z mojej strony tak to wyglądało, że od początku sezonu miałem problem ze sprzętem i przez to miałem fatalne wyniki.
Każdy z drużyny starał się w każdym meczu i gdzieś do polowy sezonu nic nie wychodziło. Po połowie sezonu, po tak fatalnych wynikach mieliśmy poważne rozmowy, dlaczego tak się dzieje i doszliśmy wspólnie do wniosku ze popełniamy kolosalny błąd. To niestety okazało się prawdą. Na cale szczęście zaczęliśmy wygrywać i punktowo odskakiwać od strefy bezpośredniego spadku, choć trzeba być cały czas czujnym, aby pozostać w strefie barażowej. To jest cel numer jeden w tym sezonie.
Myślimy już o nowym sezonie. Jeśli się utrzymamy, a taką mam nadzieję, to chcemy powalczyć tak, żeby się nie powtórzyło to co w tym sezonie, a pewne ustalenia co do przyszłości klubu już są.

Kto według Was jest liderem drużyny? Patrząc na średnie meczowe to raczej cała drużyna równo punktuje, no może lekko odstaje.

Co do oceny zawodników ciężko mi naprawdę oceniać. Myślę, że Acid, mily i ostatnio także taxi81. To jest według mnie taka pierwsza linia. Reszta musi popracować trochę nad poprawą wyniku, ale każdy mimo tego dorzuca jakąś cegiełkę do drużyny i nie wyobrażam sobie, żeby którykolwiek zawodnik odszedł, ponieważ znalezienie drugiego takiego nie jest możliwe, żeby zapewniał jakieś punkty w meczu.
Wierzę w to, że w przyszłym sezonie reszta dołączy do pierwszej linii drużyny, a pierwsza linia nie obniży lotów.
Dziękuje ze wywiad.
Rafciu1946
CKM Włókniarz Częstochowa

Wywiad przeprowadził . Ja poddałem go tylko edycji gramatyczno-logicznej Tongue
Ciąg dalszy wywiadów. Tym razem naszym rozmówcą jest Kapitan Devil Knights -

Po awansie do 1 ligi jakie cele postawiła sobie Wasza drużyna na ten sezon?
Coś tak jakby mnie suszyło.....no dobra polej z plecaka bo na trzeźwo gadać nie będę.

Dokładnych celów drużynowych już nie pamiętam, ale mieliśmy robić swoje czyli jeździć i wygrywać co się da (a jak na razie dało się niewiele). Pewnie każdy miał jakąś swoją indywidualną wizję tego co nas czeka. Mi wydawało się że jesteśmy stosunkowo mocni, gdyż gładko nam szło w 2 sezonie SpS'a. Spodziewałem się walki w czołówce, a nadzieje były choćby na baraże do czasu, gdy się okazało jakie ekipy znalazły się w naszej grupie. Za bardzo nie śledziłem wtedy Ekstralipy (przepraszam Ekstraklasy) i byłem w ciężkim szoku jak zobaczyłem że DR I BHT mamy w grupie [chyba każdy z nas wiedział że to już nie będą przelewki (chyba że kompotu)]. Mi w myślach krążyło dużo grząskich torów jakoś sobie poradzimy, "nie będzie źle", "pierwsza czwórka będzie", "a nóż coś więcej".
Co jest powodem tak słabej postawy DK w rozgrywkach ligowych? Czy jakiś wpływ miały zmiany w regulaminie gry?
Już drugie pytanko? A ja w garncu mam pusto, .... polej nikt nie patrzy.

Jaki jest powód, hmmm pewnie i nie jeden. Na pewno nie podeszliśmy do tematu zbyt profesjonalnie z powodu braku czasu, a to odbiło się tym że nie zwróciliśmy zbytniej uwagi właśnie na zmianę regulaminu i z tego wywiązał się pewien łańcuch niedociągnięć (brak czasu - brak współpracy - brak treningu - rutyna). O ile można stwierdzić że jest jeszcze potencjał, to u niektórych czas tak zadziałał na niekorzyść, że okazuje się, iż pierwsza liga stała się dla nas zbyt wymagająca by nawiązać równorzędny kontakt z innymi zespołami.
Jakie są Twoje osobiste plany co do dalszej kariery w SpS? Bo atmosfera w drużynie jest nienajlepsza.
Użżż ach to moce, polej jeszcze bo muszę popić. Big Grin

Od razu nie najlepsza, był mały zgrzyt, ale zostało wszystko złagodzone. Każdy kto przychodzi u nas na mecz to sam widzi ile zielonych kropek. Czasem obarczany jest winą za to kapitan, ale co ja mogę jak nie mam żadnego info, każdemu się nie dogodzi. Do tego ciężko mi się jeździ jako lider drużyny, gdyż moją dobrą predyspozycję uznaje się jako "znajomość tajników SpS'a, zaczerpniętych z forum". A tak naprawdę z forum wiem tylko tyle,gdzie podają dobre trunki i przy jakiej Biedrze we Wrocku krząta się Diabeł przy koszykach.

Lej Wać Pan bo mi w gardle zaschło...

Moje osobiste plany są tak osobiste że sam ich nie znam...... "Czasem trzeba zrobić krok w tył, by znów dać dwa do przodu" dobre to, byle by nie zamieniło się w "Czasem trzeba zrobić krok w tył, by znów dać dwa do tyłu".
Uważam że najlepszym dla mnie rozwiązaniem będzie opuszczenie DK. Słyszałem że jest to sport indywidualny,a mi w tej formie nie pasuje. Jak to powiedział Olaf w "Frozen"(to taki film dla dzieciaków animowany): "Brakuje mi ciepła".
Chciałbym uczestniczyć w jakimś kolektywie, w zespole który współpracuje ze sobą, który stawia się przed meczem, ustala taktykę i wspólnie przeżywa emocje związane z meczem ( kurcze ale melancholią poleciałem - lej , nie w garniec tylko do gardła). Niestety tego mi brakuje w DK,choć na początku było pełno zaangażowania, lecz teraz niedzielny mecz nie jest priorytetem naszych rajderów, tak jak to bywało w Speedway-World.

Aha teraz do rzeczy (ależ ten kompot mocny - mojej babci kompoty tak nie kopały). Chciałbym podziękować ogólnie tym osobą które do mnie pisały, o to bym zasilił ich barwy. To dzięki nim zacząłem zastanawiać się nad swoją przyszłością w tym naszym speedway'u i doszedłem do wniosku że "show_must_go_on".
Chcielibyście wiedzieć gdzie pójdę? To żadna tajemnica , do Zrywu Książki (Mama zawsze mi powtarzała że jestem oczytany)

Ależ mnie zaczęła wątroba łupać. Co Ty tam dolewasz? Borygo?
Tanki obudź się już po wszystkim ... i ubierz majty do cholery jasnej, bo się przeziębisz.
I takim oto optymistycznym akcentem zakończyłem ten wywiadBig Grin
Dziękuję za wywiad. Dobranoc.