SpeedwayStar.org Oficjalne Forum Gry

Pełna wersja: 2 liga gr 2
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
OSTROWSKO - GRUDZIĄDZKA WOJNA NA SZCZYCIE 2. LIGI gr 2.!!!


   W najbliższą niedzielę zmagania ligowe staną na półmetku. W 2 lidze gr 2 dwie niepokonane dotąd ekipy staną naprzeciw siebie i stoczą wielki bój o dwa punkty przewagi w walce o bezpośredni awans na zaplecze Ekstraligi.

   Ostrovia Ostrów to dotychczasowy lider tabeli. Przoduje nad GKM dzięki lepszemu stosunkowi małych punktów zyskanych we wcześniejszych starciach. Zeszłego sezonu Ostrowianie nie mogą zaliczyć do udanych. Mimo wielkich planów i nadziei napotkali wiele problemów na swojej drodze i zajęli dopiero czwartą lokatę ledwo unikając baraży o utrzymanie. Ze składu wypadł lancerevo3, który zasilił klub z 1 grupy tego samego szczebla, Stal-BIRMINGHAM. Jego miejsce zajął Kwas, który przeszedł z bezpośredniego rywala Unii Tarnów I.

   W pierwszej kolejce biało-czerwoni pokonali na wyjeździe PIEKIELNĄ SZÓSTKĘ , która jak się okazało, postawiła im jak na razie najtrudniejsze warunki. Potem przyszła seria łatwych zwycięstw z Real Steel 68:19, Speedway Pawłowo 60:28, Unią Tarnów I 68:22, MKS Pomorzany Szczecin 75:15 oraz STAL 1947 GORZÓW 73:16. Póki co podopieczni oesyy nie mają sobie równych. Liderem zespołu jest Eric z najlepszą średnią w lidze 2,90 (!!!!). Podobny poziom utrzymują Gilu oraz kapitan oesaa (2,8). Silnym punktem jest również Kwas , który kończy biegi zdobywając średnio 2,67 pkt. Drugą linię stanowią wiolad oraz Marco30 (2,30 i 1,80). Siła rażenia ogromna, być może na poziomie Ekstraligi. Do potwierdzenia jej brakuje jednak silnego rywala. Największą gwiazdą jest wcześniej wspomniany oesaa. Lider cyklu GP zdaje się być w tej chwili w wyśmienitej formie i jest na dobrej drodze do zdobycia tytułu Mistrza Świata. Z pewnością może on liczyć na wsparcie Gilu, który ma na koncie udział w finale Srebrnego Kasku, gdzie zajął 10. Pozycję.

   GKM Grudziądz to beniaminek 2 ligi. W zeszłym sezonie z powodzeniem zakończył rozgrywki stopień niżej pokonując wszystkich rywali. Po sukcesie i awansie personalnie nic się nie zmieniło. Zawodnicy zgodnie postanowili podjąć rękawice w walce o utrzymanie. Jak się okazało plany były zbyt skromne a Grudziądzanie świetnie sobie radzą na drugoligowych torach. Na początek żółto-niebiescy pojechali do jaskini lwa, skazywani na pożarcie. Ku zaskoczeniu wszystkich pokonali jednak borykające się z problemami personalnymi Speedway Pawłowo 44:38. Później było już tylko lepiej. W otwarciu sezonu na własnym torze nie pozostawili złudzeń PIEKIELNEJ SZÓSTCE (60:27). Kolejne zwycięstwo, tym razem na obcym terenie odnieśli równie przekonująco – pokonali Unię Tarnów I 59:31. Dalej kolejno wyższość GKM musieli uznać Stal 1947 GORZÓW, Real Steel oraz tydzień temu MKS Pomorzany Szczecin. Wart uwagi jest fakt, że podopieczni RadkaN26 mają na koncie imponującą serię osiemnastu kolejnych zwycięstw ligowych.

   Do dziewiętnastej victorii ma ich poprowadzić dotychczasowy lider ekipy – siemin. Wraz z Radkiem mają średnią biegową w granicach 2,6 pkt. Co ciekawe nie można ewidentnie podzielić drużyny na pierwszą i drugą linię. Wszyscy prezentują bardzo podobny poziom utrzymując średnią punktową powyżej 2 oczek. Każdy może w każdej chwili stać się liderem zespołu i w razie słabszego dnia kolegów pociągnąć zespół do zwycięstwa. Zarówno Wqrwix jak i MaciejKa11 i napoli77 prezentują równą, wysoką formę. Najmniej doświadczony Popeye bardzo szybko się uczy i już teraz pochwalić się może pokaźnymi zdobyczami punktowymi każdego weekendu.
Już 10.12 będziemy mieli przedsmak niedzielnej wojny. Obie ekipy trafiły na siebie w losowaniu 2 rundy MPK i chociaż obie z pewnością awansują dalej – stoczą bój o przewagę psychologiczną przed najważniejszymi meczami w siódmej i ósmej kolejce. Z wypowiedzi obu kapitanów wiadomo, że w czwartkowym turnieju nie wystąpi oesaa, pozostawiając skład w tajemnicy. Trochę więcej wiemy w kwestii pary Grudziądzan – pojedzie RadekN26, jednak nie wiadomo kto go będzie wspierał. Obaj prowadzący swoje ekipy darzą się wielką sympatią i z szacunkiem podchodzą do przeciwnika. „GKM ma szanse zwycięstwa w MPK, bo nie jadę, ale w niedzielę nie będzie już taryfy ulgowej.” Mniej pewny swego jest Radek :” Najważniejsze, żeby o wszystkim zdecydowała walka na torze bez taśm i defektów”

   Siłą gospodarzy będzie czwórka prawdziwych rakiet, którymi mogą się pochwalić ostrowscy kibice. Mimo iż GKM takiej siły rażenia nie ma, kluczową rolę może odegrać jego druga linia, która jest równa poziomem liderom. Czy to wystarczy aby pokonać Ostrowian? Już niedługo odpowiedź na to pytanie a ja sam pozwolę sobie na chwilę prywaty i zatypuję wynik 45:45.

   Wśród ekspertów faworytem zdaje się być Ostrovia z racji atutu własnego toru. Zapraszam wszystkich na to spotkanie już w tę niedzielę o godzinie 14:00 !!! To będzie prawdziwy hit !
OSTROVIA GROMI GKM!!!

Zgodnie z zapowiedzią komplet kibiców stawił się o 19:00 na stadionie w Ostrowie. Pierwsze busy wjechały do parku maszyn już na cztery  godziny przed meczem. W powietrzu czuć było napięcie i wielkie podekscytowanie całego otoczenia związanego z tym wydarzeniem. Tak właśnie wyglądało niedzielne popołudnie dla  dwóch czołowych ekip 2 ligi gr2. Wieczorem byliśmy świadkami zwieńczenia długich oczekiwań.


Do prezentacji zawodnicy wyjechali przy ogromnej wrzawie. Jeszcze nigdy żużel w wydaniu SpeedwayStar w Ostrowie nie był tak silny. Każdy kibic czuł, jak ważne spotkanie czeka ich ulubieńców. Na przeciwległej prostej równie godnie głównych aktorów spektaklu przywitał żółto-niebieski sektor. Na twarzy żużlowców widać było ogromne skupienie co tylko podkręcało podniecenie na trybunach.

Wybiła godzina „zero”, zegar rozpoczął odmierzanie dwóch minut, obsługa stadionowa otworzyła bandy dzielące tor od parku maszyn, kierownik startu zaprosił zawodników do pierwszego starcia.

Od kredy w kasku żółtym Wqrwix, kasku czerwonym Gilu, kasku białym MaciejKa11 oraz pod płotem w kasku niebieskim Eric. Sędzia długo odwlekał uruchomienie maszyny startowej i w końcu ruszyli!!! Świetny start gości. Najlepszym refleksem popisał się MAciejKa, jednak doskonale znający tor gospodarze poradzili sobie z nim w mgnieniu oka. Wqrwix wściekle ruszył za rywalami naciskając pierw na Gilu, następnie na Erica.  Takie działania dały efekt w postaci pierwszego biegowego zwycięstwa. Do końca o jedno oczko walczył MaciejKa z Gilu,Grudziądzaninowi zabrakło około metra. 3:3.

Bieg drugi to szansa od kredy dla RadkaN26 w kasku zółtym, oesyy w kasku czerwonym, napoli77 kasku białym oraz wiolad w kasku niebieskim. Spod taśmy najlepiej wyszedł Radek, wiolad szybko jednak wykorzystał znajomość najszybszych ścieżek i po wewnętrznej uprzedził rywala. Z tyłu został napoli, oesaa zaś po słabym początku bez trudu poradził sobie z Radkiem i po chwili parowej jazdy z wiolad pognał do przodu. Osamotniony zawodnik w kasku niebieskim raz po raz zamieniał się pozycjami z kapitanem Grudziądzan. Ten zaś zbyt często popełniał błędy na łukach i nie zdołał pokonać rywala. Na stadionie  ogromna wrzawa, biało-czerwone szaliki dumnie powiewały nad głowami kibiców. 5:1 i 8:4 dla gospodarzy.

W trzecim starciu zmierzyli się ze sobą ze strony gospodarzy Kwas i Marco30 oraz siemin i Popeye z ramienia gości. Start po raz kolejny należał do zółto-niebieskich! Doskonale wystrzelił Popeye, jednak na wirażu kompletnie się pogubił i z każdym metrem tracił dystans do rywali. Siemin wraz z Kwasem stoczyli fascynującą walkę, z której zwycięsko wyszedł zawodnik w kasku czerwonym. Grudziądzanin popełnił na ostatnim okrążeniu poważny błąd i musiał się jeszcze bronić przed próbami Marco. 4:2 i po pierwszej serii 12:6 dla Ostrovii.

Drugą część zawodów zainaugurował bieg z udziałem gwiazdy Ostrowian, oesyy oraz dzielnie mu partnerującego wiolad. Czoła im stawił jedyny jak dotąd zwycięzca biegowy gości – Wqrwix oraz MaciejKa. Od pierwszych metrów prowadzili gospodarze i dzięki parowej jeździe nie dali szans na chociażby sprawienie minimalnego zagrożenia dla ich pozycji. Doskonały występ miejscowych! Kolejne 5:1. GKM miał w tym momencie już stratę dziesięciu punktów, mając ich zaledwie siedem.

Bieg piąty zapowiadał się fascynująco. Przy wewnętrznej w kasku białym ustawił się napoli, pod bandą Marco. To nie oni jednak byli sprawcami emocji, jakie miały miejsce chwilę później. Prawdziwą batalię stoczyli ze sobą Kwas i Radek. Start zdecydowanie należał do reprezentanta gości. Wykorzystał doświadczenie z pierwszego swojego wyjazdu i utrzymał się na prowadzeniu odpierając atak najpierw Marco, potem rozpędzonego Kwasu. Ten drugi jednak nie zakończył swoich starań o triumf. Na trzecim okrążeniu znów zbyt szeroko wybrał się Radek, Kwas to zauważył i od razu przyciął prostując maszynę w odpowiednim momencie. Odjechał Grudziądzaninowi na dobre pięć metrów i pewnie zgarnął całą pulę. Marco był naciskany przez napoli, jednak cały czas kontrolował działania defensywne. 4:2 dla Ostrovii i w całym spotkaniu 21:9.

Szósta gonitwa to przedstawienie z udziałem pary Eric Gilu oraz siemina Popeye. Doskonale wystartował Gilu i pewnie pognał do mety po trzy punkty. Za nim początkowo ustawił się Eric, jednak po chwili uprzedził go siemin. Ostrowianin zdołał jeszcze wysunąć się przed rywala, rozpędzony zawodnik w kasku żółtym szybko odzyskał utraconą pozycję. Kompletnie nie liczył się Popeye. To już drugi nieudany start tego żużlowca.

Po równaniu toru pod taśmą zameldowali się kolejno od wewnętrznej MaciejKa kask biały, Marco kask niebieski, Wqrwix kask żółty oraz Kwas kask czerwony.  Pierwsze metry zawodnicy pokonali w równej linii, po chwili Marco został z tyłu i nie był już w stanie kontynuować jazdy z powodu defektu. Doskonale znajomość toru wykorzystał Kwas. Tak jakby miał zupełnie inny silnik zamontowany w maszynie z ogromną łatwością poradził sobie z rywalami i pokazał siłę jaką dysponowali tego dnia zawodnicy gospodarzy. 28:14 .

Ósme starcie to szansa dla Gilu oraz Erica w kewlarach czerwono-białych oraz Radka i napoli w barwach żółto – niebieskich.  Pierwsze metry doskonale pokonali gospodarze! RadekN26 wzorem Kwasu jadąc identyczną ścieżką wysunął się na prowadzenie. Na drugim łuku powielił on jednak błąd z poprzednich biegów i po raz kolejny wybrał się zbyt szeroko co natychmiast wykorzystali kaski czerwony i niebieski. Reprezentant gości na drugim okrążeniu wjechał pod łokcie gospodarzy odzyskując prowadzenie! Ależ bieg!!! Gilu nie odpuścił wściekle to z lewej to z prawej pokazywał się rywalowi i nagle bardzo agresywnym manewrem objechał go. I kiedy zdawało się, że będziemy świadkami kolejnego zwycięstwa Ostrowian napędzony Radek wjechał pierw po wewnętrznej, następnie wysunął się pod bandę i zrównał się z żużlowcem w kasku czerwonym! Sędzia zawodów bardzo długo przeglądał powtórki. Zapis z fotokomórki zadecydował, że różnicą dwóch setnych sekundy trzy punkty trafiły do puli Grudziądzan. Ależ emocje!!! Cały stadion szaleje, kibice GKM Grudziądz mimo wysokiej porażki równie dobrze czują atmosferę panującą dookoła i celebrują piękne chwile jakie daje im ten mecz!

W dziewiątym podejściu zmierzyli się ze sobą od kredy w kasku białym Popeye, w kasku niebieskim wiolad, w kasku żółtym siemin oraz w kasku czerwonym oesaa. W taśmę wpadł wiolad. Drugie podejście pewnie wygrał osamotniony reprezentant gospodarzy. Lider cyklu GP wygrał start, wybrał się pod bandą i siłą rozpędu na prostej minął obu rywali. Prowadzenia nie oddał do samego końca ustanawiając najlepszy czas dnia. Po trzech seriach Ostrovia Ostrów demolowała Grudziądzki GKM 34:20.

Dłuższa przerwa i kosmetyka toru dały czas Radkowi i jego kolegom z drużyny na zebranie się w parku maszyn i podzielenie się swoimi sugestiami na temat toru. Jaki był efekt? Do pierwszego starcia po przerwie stanęli Eric i Kwas, pomiędzy nimi napoli, pod bandą Wqrwix. Pierwsze metry zdecydowanie należały do Ostrowian. Szybkością popisał się Wqrwix, który kilkukrotnie odbił pozycję Ericowi. Niestety, za każdym razem popełniał on błąd na drugim wirażu i nie  był już w stanie wyrwać chociaż dwóch oczek pewnym siebie gospodarzom. 39:21.

W biegu jedenastym po raz drugi tego dnia spotkali się ze sobą kapitanowie obu ekip. Spod taśmy lepiej wyszedł zawodnik w kasku żółtym, w pierwszym wirażu wpadł jednak w koleinę. Przed niego wskoczył zarówno Marco jak i oesaa. Radek nie poddał się, szybko pokonał słabszego z pary gospodarzy tocząc bój o zwycięstwo z niesamowicie szybkim oesaa, który nie oddał prowadzenia mimo naporu ze strony przeciwnika.

Dwunasta gonitwa, ostatnia przed biegami nominowanymi to starcie Gilu i wiolad oraz siemina i MaciejaKa. Ostatni z wymienionych od samego startu nie liczył się w stawce. Dobrze zaczęli gospodarze, których szybko przedzielił siemin. Raz po raz tasował się wraz z Gilu co wykorzystał wiolad. Ostatnie okrążenie to absolutna walka na otwartym gazie, gdzie siemin przez chwilę miał nawet za sobą obu rywali. Zgubił go jednak nieszczęsny drugi łuk. Na ostatnich metrach spadł on na trzecią lokatę. 5:1 i 48:24.

GKM stracił szanse na wywiezienie z Ostrowa choćby jednego oczka. Gospodarze pewnie kroczyli po victorię nad swoimi najpoważniejszymi rywalami ligowymi, którzy byli cieniem samych siebie. Część nominowaną rozpoczęli najsłabiej punktowani w obu ekipach Eric i Marco oraz MaciejKa i napoli. Eric wygrał start i wygrał bieg z dużą przewagą. Za nim ustawili się goście, jadąc parowo nie dali pola manewru Marco, który zapisał na swoim koncie pierwsze zero w tym meczu.

Czternasta gonitwa to pożegnanie z kibicami dla Gilu i wiolad w kaskach niebieskim i czerwonym oraz siemina i Popeye w kaskach białym i żółtym. Lepiej spod taśmy wyszli gospodarze. W połowie łuku przyciął siemin i tym samym przybliżył się do prowadzącej dwójki. Chwilowo zawodnik z Grudziądza był na drugiej pozycji, jednak prawdziwą zmorą gości była znajomość miejscowego toru a raczej jej brak. Wykorzystał to wiolad. 5:1 w przedostatnim starciu w całym meczu 56:28.

W ostatnim biegu zmierzyli się ze sobą najlepiej punktujący żużlowcy. Wśród gospodarzy tego zaszczytu doświadczyli oesaa i Kwas. GKM Grudziądz reprezentowali Radek i Wqrwix. Obaj kapitanowie darzą się sympatią, co musiał zauważyć los, który skojarzył ich tego dnia po raz trzeci. Moment startowy najlepiej wyczuł Radek. Zbyt późno postanowił założyć stawkę przez co maszyna wyniosła go na środek toru, który kompletnie nie „wyciągał” z wirażu. Po wewnętrznej przemknęli gospodarze. Zawodnicy uformowali się w dwie pary, tą drugą stanowili goście nie mogący się zbliżyć do prowadzącej dwójki.

Całe spotkanie zakończyło się wynikiem 61:29. Ostrów wyprowadził nokautujący cios, po którym Grudziądzanie raczej już się nie podniosą. Mecz, który miał być bardzo wyrównany okazał się meczem do jednej bramki. Powodem porażki GKM był doskonale przygotowany tor, który fantastycznie czuli  Ostrowianie. Zespół RadkaN26 utracił również swój największy atut w postaci wyrównanego składu. Pierwszy raz słabszy dzień przydarzył się Popeye i napoli. Nie zachwycił również MaciejKa.
Wśród podopiecznych oesyy słaby występ zaliczył jedynie Marco. Pozostali odjechali fantastyczne zawody. Najpoważniejszy na ten moment kandydat do tytułu Mistrza Świata zdobył komplet punktów. 14 z bonusem przywiózł Kwas.

Na pomeczowej konferencji zjawili się kapitanowie drużyn.
Oesaa:
„Cel na ten sezon był jeden. Awans do I ligii. Dlatego też od początku sezonu nastawialiśmy się na ten mecz. Tylko GKM mógł zniweczyć Nasz plan. Do tej pory każdy z przeciwników prezentował się bardzo dobrze, wiec ciężko było porównywać obydwa zespoły. Trzeba było to spotkanie wygrać i to jak najwyżej. Tor przygotowywałem starannie przez cały tydzień. Dobra pogoda sprawiła, że był taki jak na traningu w związku z tym nikogo nie zaskoczył.

Zespół pojechał niesamowite zawody. Chyba najlepsze od czasów powstania klubu. Gilu i Eric to uznana marka z siebie też mogę być zadowolony, ale na szczególne słowa uznania zasłużył Nasz jedyny transfer przed sezonem: Kwas. Widziałem w nim wielki potencjał już wcześniej i dzięki kontaktom nasze rozmowy odnośnie zmian przynależności klubowej nie trwały długo. Chłopak jest niesamowity. Dołączył do wychowanków Oesy, Gila i Erica tworząc konkretny fundament drużyny który ma z powodzeniem ścigać się w wyższej klasie rozgrywkowej.

Osobno muszę pochwalić wiolada. U tego zawodnika z formą bywało różnie. Przeplatał świetne spotkania wpadkami. Jednak w najważniejszym momencie sezonu nie zawiódł drużyny i pokazał, że Ostrovia może na niego liczyć. Brawo!

Niestety Marco pojechał bardzo słabo. Szkoda. Miałem nadzieje na parę punktów więcej, jednak na szczęście reszta zespołu załatwiła sprawę. W przypadku awansu będziemy musieli zastanowić się nad zastąpieniem tego zawodnika.

Dziękuję całej drużynie z Grudziądza za ciekawe widowisko. Ostrowscy kibice większość pojedynków oglądali na stojąco. Teraz czeka nas rewanż na torze przeciwnika. Na pewno nie możemy liczyć na powtórkę z rozrywki. Jestem przekonany, że GKM ustawi poprzeczkę znacznie wyżej.

Dziękuję za rozmowę i pozdrawiam wszystkich sympatyków Ostrovii Ostrów!”

RadekN26:
„Na początku chciałbym pogratulować gospodarzom fantastycznego meczu. Niestety nie byliśmy dziś w stanie podjąć rękawic . Naszym rywalem  nie byli tylko zawodnicy drużyny przeciwnej ale również tor, który był dla nas kompletną zagadką, jak się okazało do ostatniego biegu nierozwiązaną. Chciałbym również podziękować moim zawodnikom za walkę, wiele biegów mogło równie dobrze zakończyć się naszym zwycięstwem. To właśnie napawa nas optymizmem przed rewanżem w Grudziądzu. Mimo, że  kwestia bonusu jest już praktycznie rozstrzygnięta postaramy się postawić zawodnikom Ostrovii trudne warunki. Zapraszam do Grudziądza.”

Na półmetku rozgrywek samotnym liderem tabeli jest Ostrovia Ostrów. Dwa punkty tracą Grudziądzanie. Za tydzień oesaa i spółka wybiorą się na kujawy i pomorze  po kolejne 3 punkty do tabeli.
Wyczekiwałem tej relacji od niedzieli, co parę godzin sprawdzając forum. Muszę stwierdzić, że warto było czekać. Artykuł paluszki lizać Cool Radek wymiata po raz kolejny. Liczymy na bardziej wyrównane spotkanie w najbliższą niedzielęSmile
Trzymaj taki poziom a będą z Ciebie jeszcze ludzie Smile