Ocena wątku:
  • 1 głosów - średnia: 5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
3 liga grupa 2 - S12 Juniora okiem
#51
Niedziela - czwarty dzień listopada. Gdy na drogach panowała jeszcze "akcja znicz" (w tym roku raczej tylko
prewencyjna) połowa ekip naszej grupy musiała przemierzyć "kilka" kilometrów aby spotkać się z rywalem.
Unikając kontroli prędkości i trzeźwości wszyscy tego dnia szczęśliwie dojechali i wrócili do domów. Dla niektórych
to już był sukces Big Grin
Zaczynajmy więc kręcić się w lewo - 12-ta kolejka 3-ej ligi grupa 2-ga.


                                                    AKS firmowy alkohol - Gryf Team
                                                                                    17:73

Gryfy na stadion AKS-u przyjechały w starym sprawdzonym ustawieniu. Pogoda im pod-pasowała - słoneczko i dopiero
w drugiej części zawodów opady nie stanowiły przeszkody dla gości. Gospodarze zaś jacyś tacy nieobecni na meczu Tongue
Jedynie Hubal i btek998 "żyli" w parkingu. To oni byli motorem napędowym całej ekipy z Wlkp. Do czasu ...
W 7-mym biegu Hubal z impetem wpadł w "poduchy" i na stadionie zapadła cisza. Zimny jesienny wietrzyk "polizał"
stojących już kibiców obserwujących sytuację. Nad stadionem już nie było słonecznie , czy gromadzące się chmury wieszczyły coś złego ?
Karetka długo stała w okolicy upadku. Zmasakrowany dmuchawiec , pogięte widełki w moto Hubala i wreszcie scena
gdy sam zawodnik na noszach z kołnierzem wnoszony jest do "e-Rki" zmieniły całkowicie atmosferę meczu.
Karetka zjechała dość pospiesznie do parku maszyn - to niedobry znak ... ale tam też się zatrzymała. Po kilku dłuuugich
minutach doszła wiadomość , że Hubal odzyskał świadomość i narzeka na ból w plecach. Do końca zawodów oczywiście
już go nie zobaczyliśmy na torze. Tu dodam , że w poniedziałek już był na nogach , w ręku wypis ze szpitala , a na twarzy
uśmiech. Skończyło się na strachu i kilku siniakach.


                                                     Unia Leszno 1938 - BOT TEAM 184
                                                                                26:64

Temat tego meczu rozgrzewał gabinet naszego prezesa już od kilku dni i jak widzę do dziś prezes Bykowski rzuca nożem
w tarczę z logo Głównej Komisji. To jednak inna prawdziwa historia tym razem - szkoda klawiatury na to.
Na mecz do Leszna ekipa BT 184 przybyła w bardzo dobrych nastrojach. Dominik miał pełen skład i to już na nas starczyło.
Nasza ekipa "wypompowana" zawodami indywidualnymi , mająca w składzie nadal (dzięki GKSpS) sabotażystę nie miała już
żadnych szans na satysfakcjonujący wynik. Dobrze , że nasi jadą w turniejach - ja zawsze to cenię i im kibicuję i nigdy nie będę
miał o to pretensji. Pierwsze cztery biegi przegraliśmy podwójnie - no to szybka reakcja - polewaczka i ciągniki na tor , w parku
maszyn "rewolucja" w ustawieniach. Bieg piąty - trzymamy kredę ... i jest rezultat "kosmetyki" toru - 2:4. Sprawdzam swój czas
i wiem , że musi być lepiej. Bieg 7-my jest dobrze "wyciągam" remis , w 9-tym stadion oszalał Dominik "łapie" t-wittera , Pawlicki wygrywa bieg , a Sici dowozi 1 pnkt. Remisy udało nam się jeszcze dowieźć dwukrotnie , ale to było za mało tego dnia na 184-ki. Zawiódł nas trochę cymbergaj - kłopoty sprzętowe i upadek (niegroźny , ale dwa biegi mu uciekły), Pawlicki dla mnie rewelka , no i nelson robi robotę aż miło patrzeć Wink
Dzięki chłopaki za serce i btek998 - Tobie dziękówa za kibicowanie Big Grin


                                                    Grażynki Stadionów - F.R.A.D.I
                                                                                   75:15

Jedyne "plusy" na spotkaniu GS-u z F.R.A.D.I to przepiękna jesienna pogoda i wspaniała kiełbaska z piwem zajadana w otoczce dymu z grilla i oparów spalonego metanolu. To jest klimat żużla jaki lubię. Grażyny nie pierwszy raz , ale chyba już ostatni w tym sezonie zrobiły Sobie trening punktowany. Ich pary jeździły po 5:1 i mimo ambicji i zawziętości biało-zielonych , Ci drudzy walczyli tylko do wyjścia z pierwszego łuku. Pełne komplety zaliczyli blackboy i kapitan romus8411 , a i reszcie pani księgowa będzie płacić "pełną pulę". Najszybszy na długim twardym torze Grażynek był tego dnia napoli77.


                                            Królewski Tarnów K.S. - Polish Racing Team
                                                                               58:32

Mecz "Królewskich" z PRT zapowiadał nie lada emocje gdyż nawierzchnia po ostrych opadach zmieniła się ewidentnie. Jak się
później dowiedziałem , ktoś "zabrał" plandeki i dla tego nie przykryto toru na czas. Jadąc na relację z meczu zauważyłem jednak
trawniki w posiadłości jednego z miejscowych "oligarchów" pokryte podobną "płachtą". Pamiętam jak Skam opowiadał , że
musiał by przykrywać Swoje pola golfowe podczas deszczu , bo mu ryby zatykają dołki. Nie wiem , nie wnikam , nikogo nie posądzam , ale to była posiadłość Skama Big Grin
Po szybkiej prezentacji nadszedł czas na emocje iście sportowe ... i tu faktycznie dwa pierwsze biegi zapowiadały nam zastępny mecz sezonu. Mamy 6:6 i biegi na styku - "będzie fajnie" pomyślał nie jeden kibic , a i ja zacierałem łapki , bo relacja git. I cały mecz nie patrząc na końcowy wynik na prawdę był zażarty i wyrównany. W parkingu jak zwykle tematy bywały "różne" , sprawdziła się znów "klątwa Jasona" iż o nim nie wolno ani słowa podczas meczu powiedzieć (  Kris zaczął , ja podtrzymałem temat - ale to nie nasza wina)   Big Grin Konkretne "smaczki" wyłowicie w Chacie zawodów - polecam.


Dzięki za uwagę , i kłaniam się po same sprzęgło - aż mi w krzyżu coś pękło Big Grin  Zapraszam na następną kolejkę naszej grupy

                                                                                     
                                                                                     Pozdro
#52
@Adamsky73 "Niedziela - czwarty dzień listopada. Gdy na drogach panowała jeszcze "akcja znicz" (w tym roku raczej tylko
prewencyjna) połowa ekip naszej grupy musiała przemierzyć "kilka" kilometrów aby spotkać się z rywalem.
Unikając kontroli prędkości i trzeźwości wszyscy tego dnia szczęśliwie dojechali i wrócili do domów. Dla niektórych
to już był sukces Big Grin
Zaczynajmy więc kręcić się w lewo - 12-ta kolejka 3-ej ligi grupa 2-ga."
Za...te Big Grin W mojej okolicy nie było "akcji znicz" a pewnie by się przydało Tongue Super początek, aż trzeba było czytać do końca
Smile Fajnie się czyta Wink
#53
@Dzielnicowa akcję "nasi" mieli wszędzie , to i u Was też ...

(11-11-2018, 00:08:25)Dzielnicowa napisał(a): aż trzeba było czytać do końca
no wreszcie ktoś przeczytał do końca Big Grin
#54
13- ta kolejka naszej grupy miała przebiegać w cieniu obchodów 100-lecia odzyskania niepodległości. Co prawda
większość zawodników jechała z "Bioło-Czerwoną" na kewlarach to już po zwolnieniu taśm startowych , emocje
przenosły się w inne zakamarki serc kibiców - te bardziej "regionalne". Kto zaspał na ligę , kto "nie kibicuje" Apatorowi ,
kto złowił "tonę" dorszy i inne ciekawostki - tego dowiecie się z dzisiejszej relacji.
W tle ulubiona muza , w jednej dłoni kawusia w drugiej myszka i miłej lektury życzę.

                                                                 F.R.A.D.I - AKS firmowy alkohol
                                                                            56:34

Grubo przed godziną 11-tą moi ziomale z AKS-u wypakowywali Swój sprzęt w parkingu F.R.A.D.I . btek998 kapitan
gości był nastawiony optymistycznie , ale martwiła go jedna rzecz. Pogoda - od kilku dni ta sama więc nie zaskoczy
ona gospodarzy. Jeden atut odpada. Następny cios przychodzi później - już w trakcie zawodów - Cajeros i HuBaL
jadą na sprzęcie klubowym ... Mimo bardzo wyrównanej walki gospodarze wykorzystali te słabości przeciwników
i ostatecznie wygrali , jedynie bonus stał się łupem AKS-u. Gdyby F.T.C miał szóstego zawodnika , to wspomniany
punkt bonusowy mógłby zostać u biało-zielonych. Przed ostatnią kolejką to i tak F.R.A.D.i może myśleć o barażach.

                                                       BOT TEAM 184 - Gryf Team
                                                                             17:73

BT 184 tym razem znów skompletował pełen skład , jednak w tym meczu nie stanowiło to żadnej przeszkody dla
jeźdźców z miasta trzech rzek. Nawet Dominik miał spore problemy na Swoim torze z gośćmi. Jedynie w dwóch wyścigach
pokonał zawodników Gryfów i to owe biegi ustaliły wynik na 17:73. W parkingu jednak było definitywnie lepiej - jeśli
brać pod uwagę emocje spotkania. wropio3 opowiadał nam w wolnych chwilach o Swoich wyczynach na Bałtyku.
W rozmowach uczestniczył też aktywnie Burzan13 i gość honorowy Heniek i nie wiem czy w nowym sezonie nie
będzie relacji z kutra rybackiego kilkadziesiąt mil morskich od brzegu Big Grin
Przy okazji zapraszam w imieniu Heńka na jego mecz na szczycie  No Name - Get well Toruń


                                                 Polish Racing Team - Grażynki Stadionów
                                                                               53:37

Spotkanie sąsiadów z tabeli zawsze jest zdarzeniem które przyciąga masę kibiców i wywołuje większe zaciekawienie
w "środowisku". Nie inaczej było w przypadku meczu PRT i Grażynek. Mecz o "nic" był relatywnie bardzo ciekawym
zdarzeniem tej kolejki biorąc pod uwagę resztę potyczek. O ile w czterech pierwszych biegach gospodarze ostro
przycisnęli gości , to w następnych czterech PRT został lekko przystopowany przez doskonałe akcje kapitana
GS-u romus8411 i napoli77 , Swoje dołożyli też w tym etapie meczu blackboy i Przemo78. Po 9-tym biegu mieliśmy
wynik 35:19 a , miało być gorzej jak przewidywali bookmacherzy. Prawdziwa rewolucja nastąpiła jednak w wyścigu
13-tym gdy Kwachu i szefunio przywieźli zdziwionych gospodarzy na 1:5. "Gdzie byliście wcześniej ?" zadawali sobie
pytanie kibice Grażynek. Mimo to wychodząc ze stadionu PRT fani przyjezdnych byli zadowoleni z postawy swojej
drużyny. Kilka biegów było na prawdę z "wyższej półki".


                                             Królewski Tarnów K.S. - Unia Leszno 1938
                                                                                75:15

Co się dzieje gdy spotykamy się z liderem tabeli ? Wiem - baty sromotne Big Grin Ale co się dzieje w parkingu , to już
inna historia i to przez duże H. Żałuje jedynie , że Chat zawodów nie "ogarnia" całości rozmów w parku maszyn.
Przyjechaliśmy do Tarnowa po kolejną naukę - i to nie tylko w dziedzinie żużla , ale i też w kwestiach bliższych żołądkowi Cool
Co tu dużo tłumaczyć - jak chcecie wiedzieć jak się pije w Wlkp , a jak w diecezji tarnowskiej i co nas w tym  łączy poczytajcie
chat.
Co w meczu ? - gospodarze nie "dali" nam "odpustu" i za grzechy odpokutowaliśmy jak plan przewidział. Jedyny plus
naszej wyprawy do Królewskich , to spotkanie z nimi - oj będzie brakowało tych naszych pogawędek  Tongue


Na ostatnią kolejkę naszej grupy zapraszam serdecznie w imieniu całej paki 3 ligi grupy 2-giej. Zróbmy na koniec "hałas".

[Obrazek: ab6cbebacf0e0792med.png]


Dzięki i pozdrawiam  Smile
#55
Ostatnia kolejka Naszej grupy w 3 lidze nie miała być inna niż cały sezon i tym samym nikt nie spodziewał
się żadnych "fajerwerków". Gdy mecze o czołowe miejsca nie przyniosły rewolucji w tabeli , to jedno ze spotkań
w "czerwonych polach" przyniosło nam niespodziankę sezonu.

                                             AKS firmowy alkohol - BOT TEAM 184
                                                                             25:65

Zacznijmy więc od największej niespodzianki sezonu w naszej grupie. dominik93 miał w Swoim klubie w czasie
sezonu prawdziwą karuzele transferową. W niektórych meczach jechał Sam , w innych miał w składzie zestaw
na utrzymanie w środku tabeli. Walczył , pracował jak trzeba i przyciągał co niedzielę zawodników , żeby tylko
pojechać mecz. Czy w niektórych przypadkach gdy miał pełen skład nie jechały tylko trzy osoby - do dziś nie wiem.
Nie mniej jednak ten ostatni mecz to majstersztyk - wygrywając z AKS-em , wyprzedził ich w końcowej klasyfikacji
zdobywając bonus. Tym razem miał wsparcie w gustaw-ie który doskonale odczytał tor gospodarzy i przy wsparciu
pemehung-a i Talestris nie dał szans "Firmowym" na dobry wynik. W AKS-ie walczyli prowadzący pary , ale tylko
kapitan btek998 wygrał indywidualnie jeden bieg i to po zażartej walce.


                                                              Gryf Team - Polish Racing Team
                                                                             66:24

Na twardej bydgoskiej nawierzchni w tym sezonie nawet mistrzowie naszej grupy mieli problemy , wiec każdy kto tam
jechał był przygotowany na "twarde" warunki gry. Tak było też w tym dniu z zawodnikami PRT. Jedynym który wygrał
bieg indywidualnie był darito. Pokonał po pięknej walce w 13-tym biegu Grisze i Burzana. Owszem w team-ie gości
były też inne "przebłyski" - szalał Dave , victorski i Pepunio , ale "kradli" jedynie punkty które Gryfom nie mogły
odebrać ostatecznego zwycięstwa. Mecz w słońcu zakończył się sporą porażką "Polskiego Zespołu Wyścigowego".
Gryfy już szykują się do baraży i szczęśliwego losowania - łatwo nie będzie , ale cała nasza grupa trzyma
kciuki Smile


                                                 Unia Leszno 1938 - F.R.A.D.I
                                                                            32:58

Ponoć co po niektórzy spodziewali się tutaj niespodzianki nr 2 tej kolejki , ale tak się nie stało. Tor przygotowaliśmy jak
tylko można było "pod siebie". Manewr ze zmianą ścieżki przed 7-mym biegiem też mi się powiódł połowicznie , bo już
za chwilę F.R.A.D.I odgadli moje zamiary i końcówka zawodów nie mogła nic zmienić. Przegraliśmy na własne życzenie.
Fajnie zaczyna jechać nelson i to cieszy - pozdro i dzięki za zaangażowanie. U gości którzy jechali w sumie w pięciu
a my we dwóch nie zawiódł nikt i aktywność zrobiła swoje. Wpadnijcie na czat zawodów.


                                               Grażynki Stadionów - Królewski Tarnów K.S
                                                                             36:54

Jak na Mistrza przystało Królewski Tarnów przyjechał na ostatni mecz klubowym autobusem na którym widniała wieeeeelka
złota jedynka. Autokar na litewskich numerach aż trząsł się cały podjeżdżając pod stadion Grażynek. To system car audio
zamontowany w "złotej karocy" mistrzów 3 ligi 2 grupy powodował , że szyby w "budce" sędziego wibrowały w rytm "muzy".
Kto tam w środku tego jeżdżącego hotelu był DJ-ejem - nie wiem , ale nie był to Nergal Big Grin
Na torze już takich fajerwerków nie było - wiadomo mistrzowie przyjechali po "swoje" i nie musieli już spinać się jak to było
w meczu z Gryfami. Kris zaczął od spektakularnego defektu - do dziś wszyscy szukają łańcucha na trybunach - nikt nie
ucierpiał. Skam jadąc na moich maszynach też w jednym z biegów zaliczył defekt - jak się dowiedziałem poszła "dwumasa"
- no tak co najmniej dziwne , ale z Królem się nie dyskutuje - pewnie tak było. Bebikz jechał jak "z nut" ... do 15-ego biegu. Coś go  cholernie rozproszyło na pierwszym łuku i do mety przyjechał ostatni. Zachodzą podejrzenia , że w nowym systemie interkomu połączył się z jedną z pielęgniarek - resztę już się domyślicie. O Sonerze nie ma co pisać - no jest Gość - przegrywa tylko z najlepszymi i to rzadko. Tak też było tego dnia.
Kto zrobił robotę dla gospodarzy ? Jak zwykle romus8411 - szkoda , że nie użył polewaczki i ciągników. napoli77 - jak zwykle
silna podpora drużyny. Grażyny mają jednak po tym meczu pewne miejsce w środku tabeli , a nie jeden klub o tym marzył.


Tak wygląda Nasza karta historii w tych rozgrywkach w sezonie 12-tym 

[Obrazek: 0cd3dbbceb07d6ea.png]


Zapraszamy na baraże !!!


                                                            """"""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""

Podsumowując mieliśmy sportowo nudny sezon po za dwoma , trzema meczami. Za to mieliśmy fajne i ciekawe rozgrywki
jeśli chodzi o group-spirit Big Grin . W sumie to mój pierwszy cały sezon i jestem bardzo zadowolony , że wybrałem tą grupę. Fajni
zawodnicy , ale przede wszystkim ciekawi ludzie "sprowokowali" mnie do pisania o tym sezonie i za to jestem im bardzo wdzięczny.
Muszę tu chylić czoła WSZYSTKIM którzy byli zawsze , ale też tym którzy "wpadali" do naszych klubów na "chwilę".
Dziękówa też dla Gości z innych lig i grup - byliście często na naszych meczach - to miłe.

Na koniec ukłony dla czytelników tych relacji - przede wszystkim dla komentatorów - wiadomo o kim mowa Smile

Do zobaczenia w nowym sezonie.
Pozdrawiam Smile
#56
Rowniez dziekujemy za fajna relacje z ligi Smile i mam nadzieje ze w przyszlym sezonie bedziesz dalej ciagnac ten projekt

Pozdrawiam Smile


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości