Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Sila razenia druzyn
#1
Witam ,

mam pytanie odnosnie roznicy miedzyE,1 a 2 liga.Sila razenia a sklad druzyn w 1 lidze jest tak mocny ze taki beniaminek nie ma szans na pozyskanie albo wzmocnienie sie kims dobrym.Transfery sa dogadane juz w polowie sezonu a roszady skladu odbywaja sie tylko miedzy e,1 liga bo kazdy zna sie bardzo dobrze.
Wiem ze poleci krytyka ale moze wprowadzic KSM,lub jakis limit w rankingu ogolnym ktory dal by poziom e,1,2 ligi bardziej wyrownany np:

ksm(pozycja ogolna w rankingu)

1.1-25 ranking(zawodnik)
2.25-50 ranking
3 zawodnik 50-100 itp cos w tym stylu budowac sklad zespolu a poziom ligowy a przepasc miedzy ligama by sie wyrownala.
Nie jest to fajne awansowac do 1 ligi a potem po sezonie spasc.W zespolach byli by zawodnicy np 3 zawodnikow w przedziale rankingu 1-120 okolo a 3 nastepnych od 120-200.
#2
Problem nie dotyczy tylko E, 1 i 2 ligi...w niższych ligach jest niestety ten sam problem...
Ja np. w 3 lidze się lekko "duszę" natomiast w 2 nie za bardzo co mam szukać....
#3
Powiem tak nie sposób się z Tobą nie zgodzić że zespołom "nowym" ciężko jest przekonać jakiegoś zawodnika z Top-ki do transferu do swojego klubu. Tacy zawodnicy przeważnie mieszają się między znanymi sobie klubami i zawodnikami przez co np: beniaminek 1 ligi chcą się wzmocnić nowymi zawodnikami z wyższych lig jest na straconej pozycji, ale czy napewno jest potrzebny KSM?? Bo chyba nie do końca zdajesz sobie sprawę z tego co on by spowodował. Zespoły musiały by się co sezon mieszać i tu zasadnicze pytanie dlaczego zgrane ekipy musiałby by zmieniać zawodników gdyby tego nie chciały? Widzisz z tym KSM to jest pomysł w drugą stronę. Teraz zawodnicy nie chcą przechodzić do zespołów których nie są pewni lub ich nie znają, a znowu pomysł z KSM jest taki żeby się mieszać co sezon bez pytania czasem kogoś czy ktoś tego chce czy nie. Może to by i nawet ciekawe było tak patrząc z boku, bo co sezon składy były by inne, ale średnio do tego przekonany jestem przede wszystkim dlatego że te transfery często były by wymuszane sytuacją KSM. Nie patrząc na znajomości w poszczególnych teamach.

Kilka sezonów temu jak byłem kapitanem nie było jeszcze takich problemów ze znalezieniem fajnych zawodników na 1 ligę, ale dużo dobrych zawodników było po rozsypywanych po różnych ligach nawet niższych. Teraz trochę graczy po ubywało zawodniczy z Top-ki skupili się w kręgu kilkunastu zespołów i zazwyczaj wymieniają się między sobą. Przez co takim " nowym" zespołom jest naprawdę ciężko przekonać ludzi z tego najwyższego "grona" na transfer do takiego klubu.

Nie wiem czy zostanie to jakoś rozwiązane ale KSM to chyba trochę jednak przegięcie by było.
#4
ksm nie przejdzie właśnie choćby z takich powodów wymienionych wyżej.

Niestety to jest "wolna wola" zawodników gdzie chcą jechać, i zazwyczaj wybierają zespoły "pewne". Ale można też spojrzeć na ogłoszenia transferowe, że jednak część zawodników z "topu" szuka klubów w niższych ligach. Trzeba się jednak okazać "pewnym partnerem" w negocjacjach.

W każdym bądź razie nic na "siłowych" metodach nie ugramy.
#5
Dzieki za odpowiedz,przynajmniej widzicie plusy jak i minusy.A to ze zawodnicy ida do nizszych lig to kwestia podciagniecia skilla w zawodach indy z uzyciem odnowy.W 2 lidze bedac takim dobrym grajkiem tak bez odnowy w lidze poleci powyzej 10 pkt lub wiecej.A po sezonie bye bye druga liga i na nowo druzyna bez liidera.No ale coz prawo wyboru zawodnika,sprawa indywidualna ale czy na pewno jest to dobre rozwiazanie ?Bo mnie sie wydaje ze E liga jest na poziomie 1 ligi w szczegolnosci zespoly w grupie 1.2.(grupa smierci Big Grin)
Ale dobra zostawmy to tak bo temat ten i tak nic nie zmieni a niechce aby wszyscy mnie rozwalcowali
TEMAT DO ZAMKNIECIA,pozdro
#6
(20-11-2017, 00:13:33)Bagro napisał(a): W 2 lidze bedac takim dobrym grajkiem tak bez odnowy w lidze poleci powyzej 10 pkt lub wiecej.
w 3 mocny grajek bez odnowy powyżej 8-9 nie podskoczy dosyć często. Skill się wyrównuje, eldorado się kończy Tongue

na prośbę autora zamykam
#7
A ja nadal uważam, że progi godzinowe za poszczególne rundy IMK, GPC i Geddonów powinny różnić się między sobą o większy procent. Gonitwa za tymi z przodu trwa zbyt wolno i to właśnie widać w różnicy między ligami. Status quo sprzed Geddonów został zachowany, a nie taki cel im przyświecał.
#8
Już kiedyś wspominałem o tym i uważam że czołówka wcale nie powinna dostawać żadnych godzin
#9
A wg mnie wszystko działa jak należy. Jesteśmy doganiani.

Patrząc na sumę skilli zawodnicy z 2 ligi potrafią mieć po 290 skill gdzie maks na ten czas to 303.

Kwestia zasadnicza to rozłożenie skilli. Niestety jak sie będzie wszędzie po trochę gryzło to nie pokonasz czołówki bo niby czym ?

Jak ma się zgrany team to ze skilamii ok 290 mozna powaczyć i o baraze w ekstralidze ale trzeba zespolowo podejsc do treningu, do konkretnego rodzaju treningu.
Klub:+++DEATH RIDERS+++
#10
(20-11-2017, 12:19:38)Maveral napisał(a): A ja nadal uważam, że progi godzinowe za poszczególne rundy IMK, GPC i Geddonów powinny różnić się między sobą o większy procent. Gonitwa za tymi z przodu trwa zbyt wolno i to właśnie widać w różnicy między ligami. Status quo sprzed Geddonów został zachowany, a nie taki cel im przyświecał.

Nie da sie nie da się, nic sie nie da, przepaść, a tym czasem jedna parówa jest w FINALE IMK, a dwie inne parówy w PÓŁFINAŁACH GPC.
Czyli 50% Parówek w TOPie najważniejszych zawodów, czego nie można powiedzieć o E czy 1-ligowcach Tongue
Ale nie da się Big Grin


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości